szukaj w portalu Rynek i Sztuka MENU:
Niepodległa Suwerenna – Fabryka Sztuk

O celowości i znaczeniu badania proweniencji oraz atrybucji dzieła sztuki

27.03.2012

Prawo

Patron merytoryczny działu "Prawo na rynku dzieł sztuki"

Patron merytoryczny działu "Prawo na rynku dzieł sztuki"

Fałszerstwo i kradzież zdają się być stare jak rajski ogród. W zależności od kontekstu kulturowego z wyobrażeniami na temat rajskiego ogrodu bywa różnie. Z wyobrażeniami na temat aktów kradzieży oraz fałszerstwa dokonywanych na dziełach sztuki jest zdecydowanie prościej.

Włoska organizacja ARCA (Association for Research into Crimes against Art) szacuje, że rokrocznie zjawisko przestępczości przeciwko dziełom sztuki przynosi na całym świecie od 2 do 6, a nawet 8 bilionów dolarów. Wg danych organizacji sumy te zasilają dobrze zorganizowane międzynarodowe syndykaty przestępcze. Proceder ten jest obok nielegalnego handlu bronią oraz narkotykami, trzecim co do wielkości najbardziej dochodowym procederem przestępczym w skali całego świata.

Warto zauważyć, iż dane te oparte są tylko na przestępstwach zdefiniowanych oraz wykrytych przez Interpol, FBI, Scotland Yard oraz Carabineri. Od 1960 roku większość kradzieży dzieł sztuki dokonywanych jest bezpośrednio przez, bądź na zlecenie międzynarodowych grup przestępczych celem późniejszej odsprzedaży na czarnym rynku albo wymiany na usługi, czy towary o równoważnej wartości. Najrzadszym procederem są kradzieże dokonywane na zamówienia indywidualnych kolekcjonerów.

Jak podaje ARCA problem tego typu przestępczości pozostawał przez długi czas bagatelizowany z powodu niezrozumienia charakterystyki przestępstwa. Powierzchownie przestępstwa te jawiły się jako pozbawione ofiar i tym samym nie stanowiły priorytetu w działaniach organów ścigania. Dopiero wnikliwa analiza poszczególnych przypadków dowiodła, że różne formy przestępczości wobec dzieł sztuki (ze szczególnym uwzględnieniem kradzieży) nierozerwalnie łączą się z przestępczością zorganizowaną, czy terroryzmem. Kolejne sprawy wskazywały, iż skradzione obiekty używane są jako zastaw w nielegalnych transakcjach bronią, czy narkotykami.

Zaczynały one funkcjonować z nową wyceną – już nie z tą, która przypisywana była im w legalnym obrocie prawnym, ale z tą, która niejako wypracowana została na czarnym rynku. O ich wysokiej wartości decydowało zainteresowanie wykazane przez grupy przestępcze, ale rozgłos w mediach wywołany na skutek popełnionego przestępstwa oraz wytężona czujność policji skutecznie umniejszały wycenę. Dzieło sztuki latami krążyć mogło w nielegalnym obrocie, niejako czekając, aż sprawa zatrze się w pamięci opinii publicznej, a potencjalni nabywcy wykażą mniejsze zaangażowanie w sprawdzenie proweniencji obiektu. Mogło też nigdy nie powrócić na legalny rynek, służąc jako zabezpieczenie dla niekończącego się pasma transakcji przestępczych, a tym samym wciąż zyskując na wartości w podziemiu.

Przytoczone powyżej fakty pokazują, że rynek dzieł sztuki oscyluje nie tylko pomiędzy artystami, muzealnikami, profesjonalnymi kolekcjonerami, miłośnikami sztuki, pasjonatami piękna utrwalonego w obiektach wytworzonych wraz z rozwojem cywilizacji ludzkiej. Bogactwo świata sztuki przyciąga także tych, którzy za pomocą zysku z nielegalnego obrotu dziełami sztuki wypełniają znamiona innych zachowań przestępnych. Dlatego tak ważnym pozostaje świadomość istnienia katalogów oraz międzynarodowych baz danych tworzonych i prowadzonych przez ośrodki badawcze, fundacje, czy stowarzyszenia o zasięgu ponad krajowym.

Już Pliniusz Starszy (23-79), którego działalność zbliżałaby się współcześnie do naszego wyobrażenia o działalności antykwariusza, katalogował dzieła sztuki opisując ich rozmiar, koszt, sposób wykonania oraz ich autora. Cyceron (106-44 p.n.e.) stworzył system, który scharakteryzowalibyśmy jako ścieżkę 4 kroków w rozwoju malarstwa i rzeźby, wskazując na stopień zaawansowania w technice wykonania oraz na to, co dziś nazwalibyśmy kierunkiem w sztuce, do którego dzieło mogło zostać przypisane. Catalogues raisonnés funkcjonujące na rynku dzieł sztuki pokazują, że tendencja katalogowania dzieł danego artysty jest nie tylko informacją dla potencjalnych nabywców, lecz także jedną z form przeciwdziałania oszustwom artystycznym.

W Polsce pod koniec 2010 roku powstała baza danych, do której wpisywane są zaginione i skradzione działa sztuki oraz zabytki. Stworzona baza danych jest tylko częścią opracowanego przez Policję programu „Bezpieczne zbiory – bezpieczne kolekcje”. Program został opracowany przez Wydział ds. Przestępczości Kryminalnej KGP i Ośrodek Ochrony Zbiorów Publicznych (od 1 marca 2011 r. Narodowy Instytut Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów, jednak nazwa OOZP wciąż funkcjonuje w wielu publikacjach) w odpowiedzi na brak jednolitego ogólnokrajowego zbioru informacji o utraconych, czy nieautentycznych dziełach sztuki.

Muzea, galerie, kościoły, osoby prywatne zachęcane są przez Komendę Główną Policji do wpisywania swoich istniejących kolekcji tak, by w przyszłości w razie próby zakupu obiektu artystycznego możliwym było sprawdzenie jego proweniencji, czyli mówiąc najprościej udokumentowanego łańcucha tytułów własności. Nie wyklucza to oczywiście fałszerstw i nieprawdziwych atrybucji, wydaje się być jednak przyszłościowym narzędziem w walce z kradzieżą dzieł sztuki. Katalogowanie opiera się przede wszystkim na fotografowaniu obiektu i wypełnieniu formularza, w którym podane zostaną istotne informacje, takie jak tytuł, autor, rok wykonania, sygnatura, rozmiar, technika wykonania itd. Taki opis opatrzony w fotografię zminimalizować ma ryzyko błędu. Zaletą jest fakt, iż każdy posiadacz lub właściciel nawet pozbawiony specjalistycznej wiedzy może swoje dzieło sztuki wprowadzić do systemu poprzez wypełnienie wspomnianego wyżej formularza ze strony internetowej KGP i NIMOZ. Zasadą jest samodzielność dokonania wpisu.

Ponadto funkcjonariusze Policji sugerują sporządzenie karty identyfikacyjnej w dwóch kopiach, by w razie przestępstwa jej umieszczenie w wykazie zabytków skradzionych lub wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem pozwoliło na szybką i skuteczną finalizację sprawy. Program „Bezpieczne zbiory – bezpieczne kolekcje” stworzył szansę współpracy Policji z kolekcjonerami, właścicielami galerii oraz innymi nabywcami dzieł sztuki. Może zaowocować szybszym odnajdywaniem skradzionych przedmiotów. Bardzo często wypływają one na legalny rynek po latach pozostawania w ukryciu, gdzie częstokroć są źle konserwowane i przechowywane. Przykładem tego pozostaje przypadek kradzieży płótna Claude’a Moneta Plaża w Pourville z poznańskiego Muzeum Narodowego.

Niestety w dużej mierze skradzione dzieła sztuki pozostają przez lata w ukryciu. Dlatego też wspomniane wcześniej stowarzyszenie ARCA, będąc pierwszą tego typu platformą badawczą o zasięgu międzynarodowym, skupia ekspertów dzieł sztuki, historyków sztuki, kryminologów oraz funkcjonariuszy służb mundurowych. Skuteczna współpraca z poszczególnymi policjami krajowymi oraz Interpolem przyczynić się może do zapobiegania, wykrywania i eliminowania tego typu zjawisk przestępczych.

Jedną z instytucji potwierdzających autentyczność dzieł sztuki jest IFAR (International Foundation for Art Research). Fundacja powstała w latach ’60 XX wieku w Stanach Zjednoczonych w Nowym Jorku. Przyczyną jej powołania były liczne fałszerstwa dokonywane w tym czasie. Dlatego też zaszła potrzeba powołania samodzielnej, autorytatywnej organizacji działającej non-profit, która w sposób rzetelny opiniować będzie dzieła sztuki. Podstawową formą działania fundacji jest możliwość ekspresji dawane ekspertowi, by ten nie ponosił osobistej odpowiedzialności za wydaną przez siebie opinię. Oznacza to, że opinia taka wydawana jest przez fundację, a nie w imieniu specjalisty. Jej największą zaletą pozostaje jednak możliwość zwrócenia się o kompletną opinię na temat dzieła sztuki zarówno tego ze starożytności, jak i dzieła sztuki współczesnej. Podmiotem zwracającym się może być instytucja albo osoba prywatna.

Realizacja procesu stwierdzenia autentyczności przebiega wokół trzech segmentów takich, jak wykorzystanie wiedzy eksperckiej przy analizie dzieła w porównaniu do stylu twórcy (badanie atrybucji), badanie udokumentowanego pochodzenia dzieła (badanie proweniencji), badanie stanu fizycznego dzieła. IFAR ujawniając dokonane fałszerstwa współtworzy catalogues raisonnés. Instytucja angażuje się w problem kradzieży dzieł sztuki oraz kwestie prawno-własnościowe. Pozwoliło to na opracowanie pierwszej szeroko dostępnej bazy danych obiektów skradzionych. IFAR ma swój udział również w odkryciu dzieł nieznanych znanych twórców. Pomimo, iż tego typu sprawy należą do rzadkości fundacja odnalazła m.in. dzieła Joana Miró, Eugéne’a Boudina czy Thomasa Harta Bentona. Działanie to wskazuje kolejny obszar, który zagospodarowała fundacja.

Na gruncie informowania o celowości i znaczeniu badania proweniencji oraz atrybucji dzieła przed jego zakupem, należy wspomnieć o założona w 1991 roku w Londynie międzynarodowej baza danych, w której figurują skradzione dzieła sztuki. Art Loss Register początkowo stanowił niewielki zbiór informacji (około 20 000 obiektów skatalogowanych), by z czasem – na skutek przestrzegania procedury weryfikacji pochodzenia oraz autentyczności dzieła sztuki – rozrosnąć się do katalogu obejmującego ponad 200 000 skradzionych, bądź zaginionych dzieł sztuki oraz takich, których tytuł własności pozostaje sporny (dane na 2006 rok). Po raz pierwszy baza danych udostępniona została domom aukcyjnym w rok po powstaniu. Julian Radcliffe – przewodniczący ALR – zauważył, iż skuteczność powołanej instytucji uzależniona jest od współpracy prywatnych kolekcjonerów, domów aukcyjnych, galerii oraz muzeów. Jest to utrudnione, ze względu na specyfikę rynku dzieł sztuki i ciągłego stanu niedoregulowania wszystkich aspektów prawnych.

Istnienie baz danych oraz katalogów przy zachowaniu skrupulatności nabywców dzieł sztuki, pozwala skutecznie uzupełnić system eliminowania fałszywych oraz skradzionych dzieł sztuki z legalnego obrotu tymi obiektami. Charakter międzynarodowej bazy danych jest nie tylko źródłem informacji dla kolekcjonerów oraz placówek kulturalnych, lecz także pozostaje narzędziem wykrywania i ścigania tego typu przestępczości przez wyspecjalizowane w tym obszarze służby mundurowe. Praktyka pokazuje, że pomimo wciąż istniejących luk w obszarze regulacji prawnych, coraz częściej muzea oraz kolekcjonerzy wymagają, aby zakupione przez nich dzieła posiadały dokumentację, zawierającą także informacje z prowadzonych rejestrów zaginionych dzieł sztuki. Taka postawa może wpłynąć pozytywnie na proces regulacji rynku dzieł sztuki pod kątem prawnym.

Autor: Barbara Brózda, Kancelaria Adwokacka Piotr Łada,

ul. Krakowskie Przedmieście 8/4, 00-325 Warszawa

 www.ladalegal.pl

O autorze:

Barbara Brózda

Barbara Brózda

 Barbara Brózda – absolwentka prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Pracę magisterską p/t „Przestępczość przeciwko dziełom sztuki – w świecie złodziei i fałszerzy” broniła w Zakładzie Kryminologii WPiA UW. Swoje zainteresowania związane ze światem sztuki pogłębiała na Uniwersytecie  Santiago de Compostela w ramach wykładów z historii sztuki oraz teorii sztuki. Jej zainteresowania zawodowe związane są z prawem własności intelektualnej. Znawczyni prawa sztuki oraz problematyki bezpieczeństwa obrotu dziełami sztuki. Szczególną uwagę skupia na zagadnieniu zarządzania kolekcjami oraz zbiorami muzeów. Z Kancelarią Adwokacką Piotr Łada współpracuje od 2012 roku

szukaj wpisów które mogą Cię jeszcze zainteresować:

Dodaj komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn

Magazyn

Nowość - Magazyn portalu RynekiSztuka.pl

Pobierz Magazyn Pobierz Raport 2017
MENU: